TURBO - KAWALERIA SZATANA (1986/2017) [WMA] [FALLEN ANGEL]
Kategorie
Ranking
RSS
Programy

Statystyki
Użytkowników:
Zarejestrowanych wczoraj:
Zarejestrowanych dzisiaj:
Torrentów:
Dodanych wczoraj:
Dodanych dzisiaj:
Warezów:
Dodanych wczoraj:
Dodanych dzisiaj:
111,218
27
6
217,401
84
7
14,155
19
2
Ostatnie 30
Popularne
w Sierpniu
==Torrent==
Kategoria: Muzyka » Metal


Dodał: Fallen Angel
Data dodania:
2019-02-11 09:00:43
Rozmiar: 304.43 MB
Seedów: 0
Peerów: 0
Pobrano: 34 razy
Kondycja:









TURBO - KAWALERIA SZATANA (1986/2017) [WMA] [FALLEN ANGEL]

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...




Są na świecie płyty, o których nie śniło się młodym klerykom...





Jak się pisze o legendzie? Legendzie bądź co bądź niepodważalnej, legendzie pierwszej polskiej płyty heavymetalowej. Co więcej: jak o niej pisać, skoro w chwili jej wydania zaczynało się rozróżniać literki? Legendy mają to do siebie, że z chwilą, gdy nimi zostaną, są święte. Z kolei młodzi mają to do siebie, że do takich świętości podchodzą z dystansem i bez czołobitności. Ktoś "starszej daty" dodałby: "bez szacunku". Ale skoro już w moje ręce wpadła kompaktowa reedycja "Kawalerii Szatana" - nie poddam się.

Jaka więc jest ta kultowa płyta, odziana w tak fatalną okładkę? Przede wszystkim oczywiście zasłuchana w New Wave Of British Heavy Metal, zasłuchana w Iron Maiden. Do tego stopnia, że instrumentalne "Bramy galaktyk" można śmiało wziąć za niepublikowane nagranie Brytyjczyków. Instrumenty pędzą przed siebie na złamanie karku, Kupczyk osiąga niebotyczne wysokości głosu - czy można jednak mieć Turbo za złe wzorowanie się na mistrzach?

Właściwie trochę rażą jedynie słowa piosenek. Zdradzają zdecydowania więcej zapału i dobrych chęci niż umiejętności. "Dłoń potwora" czy (szczególnie!) "Sztuczne oddychanie" wywołują z tego względu niemiły zgrzyt. Błyszczy (jeśli można tak powiedzieć) zaś rewelacyjna (pod wieloma względami) "Kawaleria Szatana cz. II" i przewrotne tekstowo "Wybacz wszystkim wrogom".

Cała płyta nawet dziś sprawia wrażenie kipiącej wręcz nieokiełznaną energią. Jestem w stanie dokładnie sobie wyobrazić i zrozumieć (choć, z drugiej strony, może wcale nie...) znaczenie tego krążka w "tamtych czasach". Samo moje podejście do niego - nieco "asekuracyjne" i "bojaźliwe" - niech będzie najlepszym dowodem. Ocena, którą "Kawalerii..." wystawiłem jest odzwierciedleniem mojego w miarę możliwości najbardziej obiektywnego sądu - z dzisiejszej perspektywy, uwzględniającego nierówny poziom tekstów czy pewną odtwórczość. Tym niemniej jest to wciąż ocena bardzo wysoka. Ocena płyty, której nie podobna jest przecenić!

Rafał Negrin Lisowski





Na pewno każdy z Was słyszał o polskim zespole Turbo. Na początku swej kariery grali przyjemnego hard rocka, ale ich trzecia płyta "Kawaleria Szatana" to już rasowy i czysty jak łza heavy metal. Album został wydany w 1986 roku i była to pierwsza polska stricte heavy metalowa płyta. Co prawda w podziemiu działało sporo metalowych grup, bardzo znane swojego czasu było TSA, ale to nieco inna kategoria, za sobą debiut miał zespół Kat, ale to właśnie Turbo dzierżyło palmę pierwszeństwa. Album nagrany w klasycznym składzie: Grzegorz Kupczyk, Bogusz Rutkiewicz, Wojciech Hoffmann i Andrzej Łysów oraz Alan Sors na perkusji (Turbo zmieniało perkusistów jak rękawiczki), to prawdziwe heavymetalowe arcydzieło. 9 klasycznych kompozycji, inspirowanych NWoBHM, szczególnie Iron Maiden, ale nie tylko, może uchodzić za wzór klasycznego heavy metalu lat 80. Gdyby w momencie wydania album ten został odpowiednio wypromowany i wydany na zachodzie (co wówczas w Polsce było prawie niemożliwie) to ich kariera potoczyłaby się zupełnie inaczej i dziś mogliby mieć status podobny do Iron Maiden, Manowar, Helloween, Accept i innych legend. Ale póki co Turbo legendą jest tylko u nas.

Płytę otwiera znakomita, wściekła wręcz kompozycja "Żołnierz Fortuny", bardzo szybki, z doskonałym riffem, i fajnym zwolnieniem w refrenach. Takie zmiany tempa (ciekawe czyj to patent?) będą znacznie częściej, co dodaje dodatkowego smaku tej muzyce. Kolejny to nieco wolniejszy "Dłoń Potwora", dalej niesamowity "Sztuczne Oddychanie", bardzo szybki i ciężki, nieskomplikowany riff, w ogóle bardzo prosta kompozycja, ale genialna w swej prostocie, tyle w tym czadu i ognia, że po prostu nie da się spokojnie usiedzieć. Dalej mamy "Kometę Halleya", powolny, kroczący, majestatyczny numer, rozpoczyna go perkusyjno-basowy wstęp, a zaraz potem gitarowy ogień. Hoffmann i Łysów, gitarowy duet, poczyna sobie znakomicie, grają bez żadnych kompleksów, zdecydowanie najlepsi polscy wioślarze, którzy nie ustępowali bardziej znanym kolegom z kontynentu. Wspaniałe solówki, w "Komecie Halleya" doszukać się można inspiracji Wolfem Hoffmannen z Accept (ciekawe czy to tylko zbieżność nazwisk?), a w innych numerach słychać echa Murraya, Smitha, można na upartego dopatrzyć się też Judas Priest. Kolejne numery to dwie części "Kawalerii Szatana", obie bardzo dobre, choć może dwójka nieco lepsza, "Wybacz Wszystkim Wrogom", gdzie Kupczyk wykrzykuje bardzo pacyfistyczny, napisany przez siebie tekst. W ogóle teksty nie są jakimś specjalnym odkryciem, typowe heavymetalowe liryki, ale wtedy to było coś! "Ostatni Grzeszników Płacz" - również wspaniała kompozycja, ze zmiennym tempem i świetnymi solówkami i partiami wokalnymi Grzegorza. Wiadomo, że Kupczyk to pierwszy gardłowy w tym kraju, naprawdę bardzo dobry wokalista. Ostatni na płycie to instrumentalny utwór "Bramy Galaktyk".

Album ten jest uważany przez bardzo wielu ludzi, dziennikarzy, fanów i fachowców jak i samych muzyków za najlepszy polski album heavy metalowy (wg mnie najlepszy jest "Oddech wymarłych światów" Kata, ale to już inna historia). Można się z tą opinią zgadzać lub nie, faktem jest że mamy do czynienia ze znakomitym, rasowym heavymetalem lat 80. Jeżeli jest jeszcze ktoś, kto nie zna tej płyty, to szczerze polecam, zwłaszcza że można bez problemu nabyć zremasterowaną edycję za naprawdę przyzwoite pieniądze. Absolutna klasyka. I jedyne do czego można się przyczepić (nie mogłem tego pominąć) to naprawdę koszmarna okładka. Takiego badziewia dawno nie widziałem, na szczęście muzyka w pełni to rekompensuje.

Ralf





1. Żołnierz Fortuny 3:55
2. Dłoń Potwora 5:10
3. Sztuczne Oddychanie 2:55
4. Kometa Halleya 5:25
5. Kawaleria Szatana Cz. I 3:55
6. Wybacz Wszystkim Wrogom 6:45
7. Kawaleria Szatana Cz. II 3:40
8. Ostatni Grzeszników Płacz 4:00
9. Bramy Galaktyk 3:45





Bass – Bogusz Rutkiewicz
Drums – Alan Sors
Guitar – Andrzej Łysów, Wojciech Hoffmann
Vocals – Grzegorz Kupczyk




https://www.youtube.com/watch?v=C5PTJbltNUk


POZWÓL POBRAĆ INNYM, NIE BĄDŹ ŚWINIĄ!!!




INITIAL SEEDING. SEED 14:30-22:00.
POLECAM!!!

START JAK BĘDĄ CHĘTNI...

Trailer
Lista plików Show/Hide [Pokaż/Ukryj]
Trackery
Tracker URLSeedówPeerówPobrań
udp://9.rarbg.com:2710/announce000
udp://9.rarbg.me:2780/announce000
udp://9.rarbg.to:2730/announce000
udp://91.218.230.81:6969/announce000
http://tracker.bittorrent.am/announce000
http://bt.henbt.com:2710/announce000
http://bt.pusacg.org:8080/announce000
http://bt2.careland.com.cn:6969/announce000
http://explodie.org:6969/announce
http://mgtracker.org:2710/announce000
http://mgtracker.org:6969/announce000
http://open.acgtracker.com:1096/announce
Podobne Pliki

Komentarze
<< Poprzednia      Następna >>
1 - 1
  • Napisano dnia 2019-02-11 17:28:00 GMT
    kavioro
    dzięki, byłaby szansa na całą dyskografię?
Przeglądaj
1 - 1
<< Poprzednia      Następna >>
Dodawanie komentarza
Komentujesz torrenta:
TURBO - KAWALERIA SZATANA (1986/2017) [WMA] [FALLEN ANGEL]

NAJCZĘŚCIEJ POBIERANE